Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Po cmentarzu włóczą się:
   Andruids
   Kuririn



Witaj nieznajomy.
FacebookRSS

30 lat Mocy i Magii


Rok 2016 wyznacza prawdopodobnie najistotniejszą i jednocześnie najmniej zauważoną rocznicę w historii gier Mocy i Magii - 30-lecie. To właśnie trzy dekady temu, w roku 1986 świat ujrzała pierwsza gra pt. "Might and Magic - Secret of the Inner Sanctum", która zapoczątkowała rozwój serii, a w rezultacie przyniosła też "Heroes of Might and Magic" oraz wszystkie inne tytuły marki. Takich serii - tworzonych aktywnie przez 30 lat - jest niezwykle mało i samo dotrwanie do tego momentu jest ogromnym osiągnięciem, pokazującym siłę, wartość i ponadczasowość gier. A jednak nikt nie jest w nastroju do świętowania.

Powody są oczywiste - przez ostatnie 2 lata obserwowaliśmy serię porażek i degenerację marki "Might & Magic". Czy były to porażki związane z decyzjami Ubisoftu, jakością gier, bugami, stanem rynku, modą czy ze wszystkim po trochu - to jest kwestia dalsza. Faktem jednak jest, że gry M&M nie przyciągają już nowych graczy, a starzy coraz częściej odchodzą. Niegdyś "żelazny" fandom został zdziesiątkowany i nie wystarcza już do podtrzymania serii przy życiu.

Oficjalnie nie wiemy co się dzieje za kulisami Ubisoftu, acz łącząc ze sobą informacje o rozwiązaniu współpracy ze studiem Limbic, przenoszeniu ludzi odpowiedzialnych za rozwój serii w Ubisofcie do innych działów, zakończeniu współpracy z fanami oraz anulowaniu planowanych tytułów możemy dojść do wniosku, że przez najbliższe lata czeka nas okres posuchy i "hibernacji" marki. Może coś się jeszcze pojawi. Może będzie to jakaś gierka "free to play" na urządzenia mobilne. Może będzie to jakaś strzelanka lub platformówka. Ale nie będzie to już ani Heroes 8, ani Might and Magic 11.

Co się stanie potem? Nikt nie wie. Istnieje wiele marek, które potrafiły się pozbierać po serii nieudanych projektów - w krytycznych przypadkach nawet z progu bankructwa. Należą do nich tacy obecni "giganci" jak Mortal Kombat, Gwiezdne wojny, czy nawet Marvel. Za każdym razem musiało jednak minąć co najmniej kilka lat, aby odbiorcy przestali wypominać twórcom dawne błędy i kojarzyć daną markę z produktami niskiej jakości ("Mroczne widmo" komuś?). Potrzebny był czas oraz nowy zespół ludzi.

Natomiast czy były potrzebne nowe pomysły? Niekoniecznie. Czasami kluczem do sukcesu okazywał się powrót do korzeni. Reboot serii Mortal Kombat w 2011 roku swój sukces zawdzięcza w dużej części rezygnacji ze wszelkich "udziwnień" i nowości z poprzednich wersji oraz powrotowi do prostoty dwuwymiarowych, pierwszych gier z serii. Powrócono nawet do tej samej fabuły, efektywnie opowiadając ją na nowo - tylko, że lepiej. Podobnie i najnowsza część Gwiezdnych wojen - może i jest krytykowana za swoją wtórność, ale liczby nie kłamią. Obecnie jest trzecim najbardziej kasowym filmem w historii kina, zarobiwszy ponad 2 miliardy dolarów.

Może właśnie to jest nam potrzebne? Reboot całej marki. Przywrócenie prostoty i szybkości rozgrywki sprzed 20, a nawet 30 lat. Zapomnienie o wielowiekowej opowieści Ashanu, wszystkich frakcjach, mitologii, królestwach i polityce. Powrót do prostej opowieści w stylu "czterej lordowie walczą ze sobą o krainę Enroth". Do tego żadnych rozbudowanych kół umiejętności, drzew rozbudowy miast, zależności między artefaktami czy dziesiątek klas bohaterów. Powrót do koncepcji "masz bohatera, masz zamek, masz armię, idź coś zabij".

Jasne, że to nie działałoby dla wszystkich. Fani, którzy pamiętają pierwsze gry Might & Magic dziś chcieliby więcej i więcej - skomplikowanej rozgrywki z dziesięcioma frakcjami, kilkoma poziomami map, wielokrotnymi ulepszeniami, strategicznymi wyborami na każdym kroku, ogromną mapą, a do tego z fabułą na poziomie Tolkiena. Ale po pierwsze - już wiadomo, że tych fanów jest za mało, aby podtrzymać serię, a po drugie - ci fani zapominają, że seria Might & Magic zyskiwała coraz większą popularność nie dzięki skomplikowanej rozgrywce, ale dzięki prostym grom - Heroes I oraz Might & Magic I. (Prostym w swej strukturze, nie w poziomie trudności!)

Skoro nie świętujemy, to niech dla nas 30-lecie Might & Magic oraz zeszłoroczne 20-lecie serii Heroes będą okazją na spojrzenie wstecz na całą historię marki, ze szczególnym uwzględnieniem wcale nie tych gier, które są uważane za najlepsze, ale tych, które wszystko zapoczątkowały. Bo być może właśnie to jest nam potrzebne za kilka lat. Nowy początek.


Aby przypomnieć sobie pierwsze gry zapraszamy do naszych działów:


Acid Dragon

© 2003-17 Kwasowa Grota. Wszelkie prawa zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie, publikowanie lub modyfikowanie tekstów grafiki i innych materiałów chronionych prawem autorskim znajdujących się na stronie bez wyraźnej zgody autorów jest zabronione.
Grafika smoka z logo strony autorstwa Silvii Fusetti.
Polityka prywatności i cookies. Redakcja, kontakt